Wiersze



Imie:

E-mail:

Numer:

Wiersz:  

 

Rok: 2003 2004 2005 2006 2007 2008 2009 2010 2011 2013 2014

Nadawca: arshloch Dodano: 2005/08/12
Wiersz:
Mam w sercu radosc wielka,kiedy je otwieram Wszystko co zyje schowac w nim pragne A wylac wszystko co umiera I nie jest wazne czy w pisaniu chociazbym malej bieglosci doznala Wiem,ze tak nie jest lecz cieszyla sie bede,kiedzy to milowanie moje poznasz Ja jeszcze pisac o tym nie potrafie cos uczynil we mnie calej... Zbyt cenne,drogie to uczucie By je tu wypisac cale

Nadawca: Mirek Dodano: 2005/08/11
Wiersz:
Bracie Panku, mądry człecze, wkładką Romi się dziś leczę, Chociaż stpoą mnie ju ż piecze, Widzę chabry oraz mlecze. Lubie Twoje prześcieradła, Chętnie się okrywam nimi, Kiedy jadę na mokradła, Bo mnie żona bardzo wini. Jak świat szeroki, a diabła w nim nie mało, Sok z buraków jedynie pomoże, nie Nestle kakao. Twoje Boskie nauczanie radość i otuchę śle, Nad nim cicho medytuję całe noce oraz dnie.

Nadawca: Atom i Sylwia Dodano: 2005/07/28
Wiersz:
Nasz brat Panek z nieba zst¹pi³, biada temu kto weñ w¹tpi³. Przybra³ imiê zbawiciela, szlag mnie trafia i cholera. Na wk³adkach z nim odlecê, aby ujrzeæ bo¿e dzieciê. Chocia¿ w polu nic nie trys³o, ale zato kwiaty zkwit³y, w brata Panka wierzyæ przysz³o... Jeszcze polska nie zginê³a, tylko trochê siê pogiê³a.

Nadawca: maciej Dodano: 2005/07/27
Wiersz:
Gdyby œwiat zrozumia³ barata Panka nie toczy³by ju¿ rzezi prawdziwego baranka dobro by panowa³o na globie tak jak w mym sercu, dziêki Tobie bracie Panku. wreszcie me serce skrusza³o prawdê zrozumia³o niezrozumia³ym promieniem dotkniête o¿y³o i lêku siê wyzby³o

Nadawca: Wiesiek Dodano: 2005/07/26
Wiersz:
Moja Ludwinisiu mróżaj oczki swoje Niech Ci sie przyśni kiciuś malutki Jutro świat znowu otworzy przed Tobą swoje podwoje Więc zmów jeszcze paciorek króciutki

Nadawca: Ernest Jarociñski Dodano: 2005/06/21
Wiersz:
Dziêki ci Tadeuszu Edmundzie Panku / Za twój trud w krzewieniu wiary / Teraz wiemy ¿e to muchy / Szpital ze¿r¹, nie komary / Ze Go³ota ten raz jeden / Walkê wygra, fajnie bêdzie / Ale tylko jeœli teraz / Ka¿dy z nas Wk³adki nabêdzie / Co o wdziêcznej nazwie ROMI / S¹ i daj¹ mocy wiele: / Latanie jak Harry Porter / Do koœcio³a co niedzielê bêdzie/ Oraz uzdrowienie wszystkich chorób/ Cielesnych dolegliwoœci / Swiadczy to o œwiadectwie / Brata Panka Mi³oœiernego!!!

Nadawca: Wierna czytelniczka Dodano: 2005/06/16
Wiersz:
Dlaczego w tym mniejscu wierszy zamiast przybywaæ, to ich ubywa? Codziennie prawie czytujê ca³¹ tê witrynê, a najchêtniej wiersze i nagle spostrzegam, ¿e wiele z nich ostatnio stad zniknê³o! Dlaczego? Wszak to nies³ychane,¿e poeci pisz¹ wiersze o ¿yj¹cym jeszcze cz³owieku - to musi przecie¿ byæ Ktoœ naprawdê wyj¹tkowy, a o tym w³aœnie swiadcz¹ powstaj¹ce na jego czeœæ wiersze i poematy. B³agam: proszê przywróciæ te usuniête wiersze! Pozdrawiam! - Wierna czytelniczka z Radomia

Nadawca: Zenobia Dodano: 2005/06/03
Wiersz:
Eh,ty Panku,miły Bracie, cały prawie świat już zna Cię! Tyś się cały poprzemieniał, abyś wszystkich nas pozmieniał: odmłodziłeś się jak dziecię, oko ci już rośnie trzecie, tu przedłużysz,tam przepowiesz i już każdy z nas się dowie co za godzin sześć go czeka. Takiś zbawca jest człowieka!

Nadawca: kruku Dodano: 2005/05/31
Wiersz:
"BODEK" bode taki maly w¹t³y kiby roztropek kosci pelen worek meski w niedziele damski we wtorek! buciki ma swe zielone jak ziemaki sadzone!!kocham go jak brata a ten wiersz to tylko aprobata!

Nadawca: Bodek! Dodano: 2005/05/30
Wiersz:
Na pieknej tej stronie internetowej brat Panek wyciagnął do mnie swoje dłonie i pokazal mi wizje jak muchy zjadaja w szpitalu pieluchy i Gołota swe walki wygrywa a koncern Fiata dogorywa. cudownie dowiedziec sie rowniez ze jeżdżąc rondem bluźnie

Nadawca: KAK@ Dodano: 2005/05/26
Wiersz:
MAMA JEST JAK SŁOŃCE UŚMIECHA SIĘ CO RANO DZIŚ PRZYJDĘ DO NIEJ Z LAAURKĄ I POWIEM JEJ KOCHAM CIĘ MAMO

Nadawca: Dwa Dziady Borowe Dodano: 2005/05/07
Wiersz:
Sonet dla Brata Tadeusza Edmunda Panka... Gdy widzê Ciê o poranku me serce przepe³nia radoœæ zawstydza mnie moja nagoœæ przepiêkny Bracie Panku! Wdziewam Twe przeœcierad³o wk³adki ROMI ubieram, w modlitwach ju¿ nie przebieram -chyba na baniê mi siad³o Gdy do pracy pomykam g³osz¹c wci¹¿ Twoje s³owa, mi³y Panku najœwiêtszy a zarazem najgorêtszy, od tego boli mnie g³owa i dla Ciebie znikam...

Nadawca: tommy Dodano: 2005/04/29
Wiersz:
(na melodiê "w malowanym dzbanku" - Wondraczkowej) O mój malowany Panku, œnisz mi siê w nocy i o poranku. Znasz ten dobrze czas. Dobrze znasz ten czas. Marzy³am o Tobie d³ugimi latami. Œni³am o Tobie i Twojej mi³oœci ca³ymi nocami. Spokojne by³o serce me, i wierzy³am w to, ¿e kiedyœ Bêdê czu³a smak mi³oœci. Dopóki nie pozna³o Ciê. Mi³oœci prawdziwej nigdy nie zna³am, Choæ zawsze poznaæ Ciebie chcia³am. Przyszed³eœ, zabra³eœ serce me, Które na wieki bêdzie twe. Refren…. A wszystko to, bo ciebie kocham mój kochanku i nie wiem jak bez ciebie mog³abym ¿yæ o poranku, proszê chodŸ! I poka¿ mi jak mam Ciebie kochaæ o poranku, Ty mój kochanku, mój malowany Panku. Kiedy rano wsta³am, omal nie zemdla³am? Taki idzie dobry czas. Dobrze znasz ten czas. Wiêc zamykam drzwi i oczy i ty mi siê ci¹gle œnisz. A sen d³ugi jest, jak pieœñ o poranku, tak bardzo d³ugi jak list, jak list o mi³oœci. Drogi bracie Panku, w nocy i o poranku, szuka³am Ciebie, znalaz³am Ciê, kocham Ciê. Jeszcze nikomu tak nie mówi³am, nie szepta³am do ucha, nikogo nie ca³owa³am prócz Ciebie, nie pozwala³am nikomu siebie ca³owaæ. Hej, wiêc ju¿ czas zaparz herbatê, o poranku, Ty mój kochanku. Refren…. A wszystko to, bo ciebie kocham mój kochanku i nie wiem jak bez ciebie mog³abym ¿yæ o poranku, proszê chodŸ! I poka¿ mi jak mam Ciebie kochaæ o poranku, Ty mój kochanku, mój malowany Panku. Piosenka o tobie zachwyca duszê m¹. Hej, pozapalaj œwiece 3, bo czas na modlitwê o poranku. Pukasz delikatnie i nieœmia³o. Otwieram okno i zapraszam, To ja przez okno wlecê siê, wchodzisz i rozgl¹dasz siê… Drogi Bracie Panku. S³odki mój kochanku. Kocham Ciê Mój Panie. Bardzo kocham Ciê ca³ym sercem, jak nikt Ciebie w ¿yciu tak nie kocha³ o poranku. Wiem, ¿e mogê liczyæ na Ciebie, zawsze o poranku. Ty jesteœ Tym, którego sobie wymarzy³am. Ty jesteœ Tym, którego sobie wyœni³am. Ty jesteœ Tym, którego pokocha³am, o poranku. Refren…. A wszystko to, bo ciebie kocham mój kochanku i nie wiem jak bez ciebie mog³abym ¿yæ o poranku, proszê chodŸ! I poka¿ mi jak mam Ciebie kochaæ o poranku, Ty mój kochanku, mój malowany Panku. Œcich³y Wichry i Tajfuny, dawne wieœci i ró¿ne boleœci. Zmarszczki znik³y na mym ciele te¿. Zdrowa jestem ju¿ i ¿yæ siê chce 200 lat bez boleœci. Ptak w g³owie œpiewa mi piosenkê zawsze o poranku. A lato koñczy siê dziœ. A moja mi³oœæ do ciebie trwa. A ja p³aczê ca³e dnie i czekam, kiedy Czu³e s³ówka szepta³ bêdziesz mi, Ty mój kochanku. Kochaæ Ciê bêdê Przez ca³e ¿ycie. Kocha³am Ciê zawsze i kochaæ bêdê, Dla mnie Ty jeden, By³eœ i bêdziesz Ty mój kochanku. Refren…. A wszystko to, bo ciebie kocham mój kochanku i nie wiem jak bez ciebie mog³abym ¿yæ o poranku, proszê chodŸ! I poka¿ mi jak mam Ciebie kochaæ o poranku, Ty mój kochanku, mój malowany Panku. Tam gdzieœ wœród chmur szuka³am Ciê. A Ty jesteœ wœród nas na ziemi. O tobie myœlê, O tobie œniê. Ja têskniê, ja pragnê Ciê, ja idê krok w krok za Tob¹ od dziœ, zawsze o poranku. Drogi Bracie Panku, mój kochanku, o mój malowany Panku. Ja wo³am Ciê codziennie o poranku, przyjdŸ do mnie zawsze o poranku, Ty mój kochanku i piosenkê o mi³oœci i o kochanku, ¿e mnie kochasz zawsze o poranku zaœpiewaj mi mój kochanku. O mój malowany Panku... Refren…. A wszystko to, bo ciebie kocham mój kochanku i nie wiem jak bez ciebie mog³abym ¿yæ o poranku, proszê chodŸ! I poka¿ mi jak mam Ciebie kochaæ o poranku, Ty mój kochanku, mój malowany Panku. A wszystko to, bo ciebie kocham mój kochanku i nie wiem jak bez ciebie mog³abym ¿yæ o poranku, proszê chodŸ! I poka¿ mi jak mam Ciebie kochaæ o poranku, Ty mój kochanku, mój malowany Panku. A wszystko to, bo ciebie kocham mój kochanku i nie wiem jak bez ciebie mog³abym ¿yæ o poranku, proszê chodŸ! I poka¿ mi jak mam Ciebie kochaæ o poranku, Ty mój kochanku, mój malowany Panku.

Nadawca: komar Dodano: 2005/04/14
Wiersz:
Po trzykroc przedziwny promieniu nie zwodzisz nas ni nie tumanisz swiatlo twe jasne wygrywa z ciemnoscia pokaz nam droge w dolinie po zmroku lecz nie za szybko bysmy ci mogli dotrzymac kroku strzesz nasze mysli nasz wzrok zlaseruj moca ducha plugawe hordy grzechu nam dzieciom swiatla w tych czasach nie do smiechu.

Nadawca: Reena Dodano: 2005/03/31
Wiersz:
ojczyzna nasza-polska krajobrazy najpiękniejsze ma: morza, rzeki, lasy, gory. budzimy sie o wschodzie slonca gdy kraj nasz jeszcze spi, oblany swiatlem zlocistym na liliowym niebie. swiat sie budzi pelen radosci i szczescia po chmurach bialych jak sniegpedza w rydwanie anioly dwa,piekne, grajace na charfach. godziny mijaja w laskawosci boga. wieczorem zmeczeni praca idziemy ogladac zachod slonca piekny jak wschod. rydwany na chmurach wracaja do zamku; zlotego pieknego i przejrzystego. niech noc uspi wszystkich do rana...

Nadawca: angelika Dodano: 2005/03/31
Wiersz:
mama coś ci dam,jedno serce które mam a w tym sercu sam róże żyj mamusiu jak najdłużej

Nadawca: Hieronim Dodano: 2005/03/15
Wiersz:
Brat Panek to cz³owiek, bardzo kochany, z powiekami lub bez powiek, chcê go zamiast mamy. Kocham Go dobrze, kocham Go szczerze, daj nam po bobrze, bo nie uwierzê, ¿eœ ty jedyny, ¿eœ ty kochany, lepszy ni¿ skiny, fajniejszy od mamy. Gruchaj¹ go³¹bki, becz¹ baranki, wino z mej tr¹bki, leci do szklanki. Wypijmy je wszyscy, wypijmy je razem, czyœmy s¹ bliscy, czy œmierdzi gazem. Bo b¹ka ktoœ puœci³ nagle z nienacka, Alinka puœci³a placka. Módlmy siê wszyscy noce i ranki, ze swej pierwszej czytanki. Amen.

Nadawca: jk Dodano: 2005/03/15
Wiersz:
Niepewnoœæ Gdy ciê nie widzê, nie wzdycham, nie p³aczê, Nie tracê zmys³ów, kiedy ciê zobaczê; Jednak¿e gdy ciê d³ugo nie ogl¹dam, Czegoœ mi braknie, kogoœ widzieæ ¿¹dam I têskni¹c sobie zadajê pytanie: Czy to jest przyjaŸñ? czy to jest kochanie? Gdy z oczu znikniesz, nie mogê ni razu W myœli twojego odnowiæ obrazu; Jednak¿e nieraz czujê mimo chêci, ¯e on jest zawsze blisko mej pamiêci. I znowu sobie powtarzam pytanie: Czy to jest przyjaŸñ? czy to jest kochanie? Adam Mickiewicz

Nadawca: Zbigniew Barteczka Dodano: 2005/02/20
Wiersz:
* * * dotykasz mnie słowami obejmujesz milczeniem z kielicha niezapominajki spijasz westchnień obłoki w puchu miękkiego tataraku odpływają rozkołysane ciała Fragment wiersza z tomiku "Nienasycenie"

Nadawca: Julcia Dodano: 2005/02/12
Wiersz:
„Miłość” Miłość- wiele znaczeń ma to słowo. W tym uczuciu może być szaro lub kolorowo, Kiedy kochasz kogoś może być tak pięknie, Lecz tylko, gdy wybrankowi serce zmięknie. Bo kiedy miłość nie jest odwzajemniona, Wtedy cała dusza i serce kona. „Kwiat” Kiedy kochasz, jesteś jak kwitnący kwiat, Wtedy nie ma znaczenia dla Ciebie szary i smutny świat. Po pewnym czasie, gdy miłość wypuszcza owoc, Posiada już wielką, ogromną moc, Kwiaty się rozsiewają I wtedy jeszcze większe znaczenie mają. Nasienia te trzeba pielęgnować, Raz wystawiać na słońce, a raz przed nim chować. Zawsze obficie trzeba podlewać, Aż do czasu, kiedy te zaczną się również rozsiewać. Miłość zawsze się będzie rozwijać I zawszy podłą nienawiść zabijać. Obejdzie cały, pełen ludzi świat, A przykładem miłości zawsze będzie kwiat. „Ojczyzna” Ojczyzna jest jak obłok na niebie, Ona oddala się, lecz czeka na Ciebie. Ojczyzna zna Cię od małego, Zna lepiej od świata całego. Ona szczerze kocha Ciecie. Nie okłamuj się! Przecież wiesz, że jest Ci w niej jak w niebie

Nadawca: Micha³ Hryniewicz Dodano: 2005/02/04
Wiersz:
Leci, Adam, leci, Leci do Afryki Z³ote ma buciki I z³ote kolczyki

Nadawca: PATISONKA Dodano: 2005/01/28
Wiersz:
Rozjarzony poblask twoich oczu Rozpalony w jasnej plamie twarzy Piękny ust twych promień karminowy Chyba mogę czasem o nim marzyć Jedwabiste pasma twoich włosów Niecodzienne niczym kwiat lotosu Nawet wiatr nie śmie ich dotykać Tylko cicho między nimi się przemyka A ja pragnę pocałować ust twych promień I zanurzyć twarz w twych pięknych włosach Gdzięś zatonąć w głębi twoich oczu tak poprostu Ci powiedzięć że Cię kocham!

Nadawca: ja Dodano: 2005/01/21
Wiersz:
kochana mamo bardzo cie kocham i chcem zawsze byc z toboima przepraszam za bledy ale dzienkuje ze zyje

Nadawca: korni Dodano: 2005/01/18
Wiersz:
uśni ze mi usnij m€j mały syneczku jutro znów pobiegasz tam na podwóreczku

Nadawca: klijętka Dodano: 2005/01/05
Wiersz:
WIERSZYK NOWOROCZNY, OD BOGDANA NOŻEWSKIEGO, DLA KLIJĘTÓW! I cóż Wam życzyć, o Rodacy drodzy? Bogactwa, jeśli jesteście ubodzy? A gdy bogaci, to w myśl mego zdania Za spryt życiowy wyrazy uznania! Przecież znam takich, którym dobrze idzie- Jeden dom tutaj, drugi na Florydzie, W dodatku marzą, by na starość sobie Dom nad jeziorem kupić w Augustowie!... Dziewczętom młodym – ach, każdej dziewczynie Niech „książę z bajki” każdej się nawinie, Zaś młodym chłopcom, którym w głowie panie, Na Broad Street znaleźć dziewczynkę jak łania! Rodzicom, aby w domu nie mieć spięcia, Życzymy bardzo wspaniałego zięcia, O „złotych rączkach” i w dodatku z głową. A jeśli zięcia, no to i synową! Współżycia, zgody – do tego wszystkiego Świeżą, pachnącą szynkę Nożewskiego No i z mięsem tym, co zwie się „Styczeń” Czubaty koszyk, a w nim tysiąc życzeń, Niech idzie gdzie by Was nie wiodły drogi Od właściciela i całej załogi! Firma Masarska Bogdan Nożewski 259 Broad ST. New Britain CT 06053 GRUNT TO HUMOR. Humor polecam każdej osobie, Że iskrę jego musi mieć w sobie, Bo humor jest nam tym, mianowicie, Że z nim przechodzić łatwiej przez życie. Wódzia i piwko na dobry humor? No to, dlatego Wypij kielicha, – ale jednego, Lub dwa najwyżej, gdy świat cię nudzi, A humor ma być schowany w wódzi! Żona całusy lubi! Nie żałuj, A żonę z rana mocno ucałuj – Po tych całusach żyjąc we dwoje! Humor będziecie mieli oboje! Gdzie bal, zabawa, jedź a sąsiadkę? Spotkasz i zacznie się gadka w gadkę… Takie spotkanie w humor cię wprawi, I taki bal cię świetnie ubawi. Latem nad morze, zimą na narty, A tam w gromadzie humor i żarty – Rano wyjedziesz, wrócisz wieczorem, Ale pod dobrym wrócisz humorem. Wśród tych rad wielu – ostatnia rada, Gdy ci humoru szukać wypada, Idź do BOGDANA sklepu z wędliną, Na 259 Broad ST. Gdzie humor wraca, a smutki giną?...

Nadawca: pshe Dodano: 2005/01/04
Wiersz:
czy to czwartek czy nidziela chce probowac Twego ziela.. choc nas dziela kilometry zarzuc zdeko do mej bletki.. albo uncje bo tam w stanach nie kupuje sie juz w gramach.. Madrosc Twoja niebanalna jest poruwnywalna do ajnsztajna(podwujny rym)